Paradoksy

Paradoksy

Kuba Snopek
(wrzesień 2017)

Paradoksalne skutki urbanistyki przypadku

plac Żelaznej Bramy

Antyplac położony blisko alei Jana Pawła II szczelnie wypełniają budynki Hal Mirowskich – powinien nazywać się Podhalański. Sytuację ratuje znajdujący się tuż obok plac Żelaznej Bramy. Ma podobną, podłużną formę, ale w przeciwieństwie do Podhalańskiego nie jest zabudowany. Choć nazwa sugeruje inaczej, jest zielony i przytulny.

 

 

plac Europejski

O europejskim obliczu tego placu świadczy nie tyle architektura, ile równomierność rozłożenia wejść do znajdujących się przy nim budynków.

 

 

plac Defilad i „Patelnia” 

Pozornie idealnie prostokątny plac Defilad ma tak naprawdę formę ogryzka. Dośrodkowy urban sprawl, trawiący te przestrzeń, polega na wlewaniu się miasta na plac – od pół wieku odgryza ono kolejne jego elementy. Kęs na rondo Dmowskiego. Kęs na ślimaki garażu podziemnego. Kęs na działki objęte roszczeniami. Kęs na samolot. Jeden z odgryzionych kawałków ożył i stał się (póki co nieposiadającym oficjalnej nazwy) warszawskim placem – to Wielkomiejska Patelnia.

 

 

Plac Hallera

Przestrzeń absolutnej równowagi: mrok socrealistycznej architektury balansuje miękka zieleń wypełniająca skwer. Wbrew warszawskiej tradycji ani przez plac, ani wzdłuż jego boków nie przebiegają trasy szybkiego ruchu. Osiągnięcie tego błogiego stanu wymagało jednak zastosowania pewnej sztuczki: niewidoczna w rzeczywistości administracyjna granica placu została wsunięta o kilkadziesiąt metrów w głąb skweru.

 

 

Plac Na Rozdrożu

Choć historycznie jest placem, tak naprawdę to raczej rampa łącząca dwa poziomy. Proces zespalania miał tak negatywne skutki akustyczne i wizualne, ze wejścia wszystkich budynków otaczających plac migrowały w stronę podwórek. Tak powstał prawdopodobnie jedyny na świecie plac wywinięty na lewą stronę.

 

 

Plac Bankowy

Trasa W–Z to północna granica centrum Warszawy. Trasa Północ–Południe rozcina Węzeł Bankowy na prawobrzeżną i lewobrzeżną cześć miasta. Oba brzegi wykształciły właściwe dla siebie funkcje – rozwijając się osobno, każdy zyskał odrębny charakter i grono sympatyków.

 

 

Plac Trzech Krzyży

Rozległą przestrzeń historycznego placu w każdym kierunku przecinają liczne drogi powiatowe. Wydaje się, jakby zbyt szerokie lokalne ulice specjalnie przebiegały w taki sposób, by irytować osoby przybywające w te okolice jakimkolwiek środkiem transportu z dowolnego kierunku. Najlepszą częścią placu jest szerokie, rankami zalane słońcem plateau. Mieści ono parking i graniczy z martwą fasadą Ministerstwa Rozwoju.

 

 

Plac Inwalidów

Inwalidę z tego placu zrobiła przebiegająca wzdłuż osi północ-południe magistrala im. Adama Mickiewicza. Rozcina ona owal placu na dwie symetryczne części. Zdeprecjonowana w ten sposób, lecz wciąż monumentalna aleja Wojska Polskiego doprowadza defilady spacerowiczów na przecięty plac.