Odzyskujemy place

PLACE WARSZAWY (DO ODZYSKANIA)
– REKOMENDACJE Z LAT 2017 i 2018

Zespół Placów Warszawy (do odzyskania)
grudzień 2018

 

Dlaczego tworzymy rekomendacje dotyczące odzyskiwania placów?

Ponieważ chcemy przywrócić placom należną rolę w mieście. Wierzymy, że mogą być przestrzeniami, w których jako mieszkańcy możemy się spotykać, wyrażać emocje i być razem. Nasza diagnoza wskazuje, że aby mogło na nich swobodnie toczyć się miejskie życie, wymagają dużo uwagi.

 

Do kogo kierujemy rekomendacje?

  • do samorządu, który przez ich wdrożenie może kreować przyjazną przestrzeń wspólną oraz markę miasta opartą na dobrze zagospodarowanych placach;

  • do Lokalnych Gospodarzy, którzy mogą razem działać na rzecz współzarządzanych przez siebie przestrzeni;

  • do mieszkańców, by poprzez dostęp do zasobu wiedzy i katalogu dobrych praktyk mieli punkt odniesienia w myśleniu o tym, czym może być plac i jak można spędzać na nim czas;

  • do inwestorów, którzy budują miasto, tworząc nowe place – rekomendacje są zestawem dobrych praktyk, które powinny być stosowane w nowych inwestycjach.

 

Na jakiej podstawie powstały rekomendacje?

 

Definicja

  • Dostrzeżmy, że place stanowią potencjał rozwojowy miasta.

  • Nie przywiązujmy się do administracyjnych nazw i podziałów, szukajmy potencjałów placowych przestrzeni także poza nimi.

  • Patrzmy na place szeroko, nie sprowadzając ich do jednego mianownika. Mają one rozbudowaną typologię: mogą być lokalne lub stołeczne, dynamiczne, statyczne i mobilne, istnieją place-ułatwiacze i place-przeszkadzacze, a także place cykliczne i okresowe.

  • Szukajmy placów w innych formach miejskich. Urządzajmy „place kieszonkowe” (pocket squares, analogiczne do miniaturowych parków – pocket parks), czyli małe przestrzenie pełniące funkcje placów. Przenośmy najlepsze placowe rozwiązania na nowe konteksty – na przykład na woonerfy, czyli podwórce miejskie.

 

Estetyka

  • Oprócz minimum, które powinno dotyczyć każdej przestrzeni publicznej (dbałość o czystość i jakość projektów, konsekwencja i usystematyzowanie elementów), rekomendujemy znajdowanie i podkreślanie potencjałów danej przestrzeni, na przykład poprzez odpowiednie jej uczytelnianie lub śmiałe gesty projektowe, adekwatne oświetlenie, odpowiednią skalę umieszczanych w przestrzeni placu elementów, wprowadzanie elastycznych aranżacji (więcej niż jednej opcji użytkowania) czy utrzymanie estetyki wspierającej kontekst danego miejsca.

  • Określmy i usystematyzujmy wygląd nośników reklamowych, szyldów, małej architektury i ogrodzeń na placach. Dostosowujmy go do ustaleń warszawskiej uchwały krajobrazowej.

 

Granice

  • Dostrzegajmy lokalną dynamikę – życie placu toczy się również poza nim, często też koncentruje się w miejscach nieodpowiadających ściśle granicom i kompozycji przestrzennej placu.

  • Nie przywiązujmy się do administracyjnych granic – granice są przepuszczalne, często bywają tworzone spontanicznie i mają tymczasowy charakter, podążają za wewnętrznymi podziałami przestrzeni („place w placach”) lub kreują przestrzeń na nowo, w oparciu chociażby o symbole. Szukajmy w tych indywidualnych i zbiorowych granicach placów znaków tożsamości i opowieści o danej przestrzeni.

  • Nie zapominajmy o zapleczach placów (podwórkach, pasażach, opłotkach itp.) – to także istotne obszary, które bywają piękne i ciekawe, i często toczy się tam życie.

 

Zmienność

  • Zawsze miejmy na uwadze zmienność pór roku, pór dnia i tygodnia. To również kształtuje cykl życia placu.

 

Zieleń i woda

  • Rewitalizujmy place poprzez tworzenie zharmonizowanych miejsc o wielkomiejskim charakterze i „zielonym” obliczu – dobre przykłady to nowe lub odnowione place, które łączą funkcję komunikacyjną z rozwiązaniami „krajobrazowymi” (zieleń, woda), jak choćby plac Grzybowski.

  • Traktujmy zieleń i – szerzej – mikroklimat jako potencjał narracyjny. Zieleń może stanowić zapis historii placu, reprezentując pamięć inaczej niż poprzez monumenty, może tworzyć historię miejsca na nowo lub odnosić się do przeszłości.

  • Obecność cienia, zieleni i wody ważna jest szczególnie w przypadku placów zdominowanych przez transport.

  • Maksymalizujmy powierzchnię biologicznie czynną, o ile to możliwe w synergii ze znaczną wielkością okapu koron drzew (to powierzchnia placu, na której możemy stanąć pod koroną drzewa i schronić się w jego migotliwym cieniu).

  • Unikajmy utwardzonych nawierzchni uniemożliwiających retencję wody, a jednocześnie twórzmy infrastrukturę, która będzie sprzyjać zatrzymywaniu wody na powierzchni, w glebie i pod ziemią lub spowolnieniu jej obiegu i oczyszczaniu jej.

  • Place mogą być „portalami” do przyrody, mogą uświadamiać znaczenie kontaktu z naturą – szczególnie w przypadku placów niezorganizowanych, zdominowanych przez jedną funkcję lub jej pozbawionych. Przy odpowiednim pomyśle możemy na nich obserwować zmiany pór roku, a przez to uświadamiać sobie uwarunkowania naszej strefy klimatycznej i fakt osadzenia w naturze, nawet w mieście. Zamiast zabudowywać i „umiastawiać” place – spróbujmy podporządkować niektóre z nich odczuwaniu klimatu. Niech będą pomnikami czczącymi naszą biofilię.

  • Wykorzystujmy animującą funkcję wody, na przykład w postaci fontann. Ich obecność pomaga przyciągnąć zróżnicowaną grupę użytkowników. Uwaga: fontanna multimedialna nie jest jedynym możliwym rozwiązaniem projektowym!

  • Dostrzegajmy w placach potencjał ekologiczny.

  • Pamiętajmy o perspektywach innych niż ludzka, nie zapominajmy o pozaludzkich współmieszkańcach naszych placów.

  • Projektujmy zieleń na placach jako element przemyślanej kompozycji przestrzennej.

  • Uwzględniajmy architekta krajobrazu w procesie projektowym. 

  • Dbajmy o zróżnicowanie charakteru zieleni i bioróżnorodność.

  • Twórzmy długofalowe strategie doboru roślin (np. dostosowanych do klimatu) i zarządzania wodą – również deszczówką – poprzez zieleń. 

  • Dbajmy o zastaną roślinność.

  • Pamiętajmy o umieszczeniu na placu poidełek.

  • Angażujmy opiekunów zieleni. Oczywiście jest to kwestia funduszy, ale być może jeśli zaczniemy od zmapowania interesów oraz możliwości instytucji i mieszkańców, a następnie zaproponujemy jakąś ideę (zieleń jako symbol, trawnik dla wspólnoty), zdołamy wymyślić sposób na zbudowanie emocjonalnej relacji z zielenią. Społeczne dbanie o zieleń to także wyraz świadomości i odpowiedzialności.

 

Konstelacja

  • Dążmy do tworzenia sieci połączeń między placami i podkreślenia jej roli – nawet duża liczba placów w mieście nie daje bowiem mieszkańcom satysfakcji z korzystania z tych przestrzeni, gdy są one od siebie odseparowane. Potrzebne są czytelne połączenia piesze między nimi – dopiero taka konstelacja pozwala doświadczać miasta jako nieprzerwanego ciągu przestrzeni i zdarzeń.

  • Place powinny zaistnieć jako węzły w większej sieci, gwiazdozbiór w przestrzeni nie tylko formalnej, ale i mentalnej. By to ułatwić, warto oglądać place również z góry.

  • Myślmy o placach w kategoriach konstelacji, daje to bowiem duży potencjał dla nowych rozwiązań i pomysłów – wyobraźmy sobie na przykład miasto połączone zielonymi pasażami. Pamiętajmy przy tym, że choć konstelacja to wdzięczny temat projektowy, jednak wprowadzanie spójności w obrębie miasta nie powinno oznaczać pominięcia tożsamości konkretnych placów.

  • Zwracajmy uwagę na widok z placu na inne części miasta oraz na otwarcia widokowe, prześwity na inne elementy struktury miejskiej.

 

Światłocień

  • W ciągu doby aż cztery godziny to półmrok – zmierzch i świt, podczas których ważne stają się kontrast i stopień oddawania barw. Dlatego tak ważne jest, by oświetlenie na placach adaptowało się do zmian natężenia światła. Zredukujmy przypadkową sumę oświetlenia drogowego, okien, reklam oraz dekoracji okolicznościowych i zmniejszmy zanieczyszczenie światłem na warszawskich placach.

  • Skoordynujmy barwę świateł w obrębie jednego fasonu latarni.

  • Uwzględnijmy rolę światłocienia w kompozycji tzw. helioplastyki, czyli zmienności wyglądu reliefu architektonicznego o różnych porach dnia. Dostosujmy ją do nasłonecznienia i weźmy pod uwagę strefy wiecznego cienia.

 

Faktury i kolory

  • Kultywujmy historię naszego miasta, wykorzystując rozwiązania oferowane przez najnowsze technologie.

  • Stosujmy detale charakterystyczne dla Warszawy.

  • Podkreślajmy charakter detali urbanistycznych – kopuł, mebli miejskich, nawierzchni czy okładzin.

  • Unikajmy materiałów powszechnie uznawanych za „banalne”, takich jak profile aluminiowe, szkło refleksyjne, montowane „na sucho” płyty z egzotycznego kamienia czy prefabrykowane kostki betonowe.

  • Unikajmy materiałów udających naturalne, takich jak gres drukowany w słoje drewna czy styropian udający kamieniarkę. Zamiast nich wykorzystujmy materiały naturalne: płyty i kostki z kamienia naturalnego, wyroby rzemieślnicze, żeliwne wyposażenie, artystyczne mozaiki, miedzianą blacharkę oraz dobrze utrzymane tynki w naturalnych kolorach.

  • Kształtujmy spójną kolorystykę placów, także w skali całych układów przestrzennych, na przykład dzięki użyciu tradycyjnych technik i naturalnych pigmentów.

  • Uważajmy na nakładanie się elementów zabudowy z różnych epok – może to wywołać chaos chromatyczny.

  • Przy upiększaniu otoczenia stosujmy kolory z umiarem – unikajmy tzw. pastelozy, która stała się bolączką wielu polskich rynków poddanych rewitalizacji.

 

Plany miejscowe

  • Skróćmy procesy planistyczne.

  • Zintegrujmy pomysły modernizacji placów z zapisami planów miejscowych. Taka integracja mogłaby wykorzystywać narzędzia partycypacyjne (warsztaty, debaty), uwzględniając dotychczas sformułowane postulaty dotyczące przestrzeni (np. wyartykułowane w zgłoszeniach do budżetu partycypacyjnego lub w ramach interwencji artystycznych).

  • Wprowadźmy zapis o przestrzeni publicznej wyznaczanej w planach miejscowych, często wymusza on bowiem na zarządcach terenu szczególną dbałość o jakość projektu i realizacji. Obligatoryjnie należy objąć wszystkie place zapisem o przestrzeni publicznej.

  • Zadbajmy, by place zostały dostrzeżone w powstających obecnie dokumentach, takich jak nowe Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego m.st. Warszawy.

 

Transport

  • Dbajmy o zrównoważenie sposobów wykorzystywania przestrzeni przez różnych użytkowników.

  • Zatrzymajmy dominację ruchu samochodowego na placach i przenoszenie na nie funkcji transportowych, a w konsekwencji rozcinanie ich arteriami, tworzenie tam węzłów komunikacyjnych czy obłożenie parkingami naziemnymi.

  • Zwracajmy uwagę na estetykę i standardy techniczno-funkcjonalno-materiałowe planowanej i istniejącej infrastruktury transportowej. Dążmy do poprawienia dostępności przystanków transportu zbiorowego oraz zadbajmy o spójność przestrzeni placów z układem dróg rowerowych w mieście.

  • Zadbajmy o strefy piesze i strefy zielone z ruchem pieszym – są one ważnym elementem ukształtowania przestrzeni placów i znacząco wpływają na ich funkcje.

 

Dostępność

  • Plac możemy nazwać dostępnym wówczas, gdy da się nań łatwo i bez przeszkód dotrzeć, a także przemieszczać się między placami. Nie pomijajmy tego w procesach projektowych.

  • Skupmy się na niwelowaniu barier: dostępności, przestrzennych (np. przejścia podziemne), społeczno-ekonomicznych, komunikacyjnych (np. odpowiednio długi czas przejścia na pasach) oraz tych związanych z hałasem i zanieczyszczeniami.

  • Projektowanie uniwersalne to takie, które jest dopasowane do użytkowników zabudowy wokół placów. Dbajmy o dostosowanie tych przestrzeni miejskich dla osób z dysfunkcjami ruchu i wzroku czy dla rodziców z wózkiem, np. poprzez zróżnicowanie kolorystyczne.

  • Wprowadzajmy wyposażenie i dekoracje, które są funkcjonalne: schodki, elementy dające zacienienie itp. Dostosujmy je do użytkowników – ławka powinna móc służyć wszystkim, a więc mieć oparcie i podłokietniki. Nie zapominajmy o elementach do zabawy.

  • Zapewnijmy na każdym placu miejsca do spotkań, odpoczynku i zabawy bez konieczności wydawania pieniędzy, z dostępem do wody pitnej i toalety.

  • Dostępność to również wiedza, czyli miejski system informacji nawigujący i opowiadający o miejscu. Pamiętajmy, że powinien być dostępny nie tylko dla turystów, ale również dla osób niewidomych i niedowidzących.

 

Funkcje / użytkowanie

  • Unikajmy dominacji jednej funkcji – na przykład przez dominację funkcji transferu niektóre place nie pełnią w wystarczającym stopniu innych funkcji społecznych.

  • Unikajmy łączenia wykluczających się funkcji, które mogą wywoływać napięcia i spory – na przykład na gęsto zamieszkanym placu będącym równocześnie miejscem wydarzeń ogólnomiejskich może powstać konflikt.

  • Zachowujmy otwarte partery i dostępne funkcje w parterach budynków.

  • Unikajmy wprowadzania ograniczeń i podziałów na place oddolnie i odgórnie zarządzane: życie może się tam toczyć się spontanicznie i żywiołowo, ale na tych samych placach mogą być także organizowane i animowane różne wydarzenia. 

  • Pozwalajmy placom pełnić różne tymczasowe funkcje – mogą ożywać na przykład w weekendy czy przy okazji świąt.

  • Odważmy się na prototypowanie – testujmy obiekty, sposoby organizacji ruchu itp.

  • Place powinny być przestrzenią interakcji rozumianej jako możliwość intencjonalnego spotkania z drugim człowiekiem. Traktujmy je jako miejsca spotkań, „przyciągania” i promowania idei otwartości. Twórzmy kawiarnie i restauracje. Plac daje także możliwość bycia z innymi bez poznawania ich. Stwórzmy warunki do patrzenia na ludzi, gdzie każdy może znaleźć przestrzeń dla siebie (także samotnie), z uwzględnieniem potrzeb różnych grup społecznych.

  • Umożliwiajmy takie działania jak sport, protest i inne formy wymiany energii. To, które sposoby spędzania czasu będą wybierane, warunkowane jest przez typ przestrzeni: są place szybkie i wolne, place czekania, spaceru i tranzytu, spektaklu lub cyrkulacji itp.

  • Dbajmy o to, by przystanki komunikacji publicznej były przyjazne. Są one użytkowane w różnych porach roku, stanowią miejsca nie tylko oczekiwania, ale i styku przyjezdnych z miastem.

  • Wspierajmy drobny handel.

 

Opowieść, narracja

  • Place mogą być podporządkowane pewnej idei oraz ją wyrażać. Kreujmy kompozycję nie tylko krajobrazową, urbanistyczną czy estetyczną placów, lecz także tę emocjonalną, tak by były obecne w świadomości mieszkańców i turystów. Traktujmy plac jako interpretację przestrzeni.

  • Wydobywajmy narrację – przyjrzyjmy się symbolom, skojarzeniom, porównaniom i historii danego placu.

  • Jeśli placowi brak opowieści czy wyraźnej narracji, spróbujmy ją stworzyć, przeprowadźmy analizę kulturowo-przestrzenną. Budować można chociażby na odkrywaniu i wzmacnianiu tożsamości miejsca, na potencjałach wynikających z miejskości zawartej w jego DNA. Kładźmy akcent na kulturę, atmosferę i klimat.

  • Tworząc narrację o placach, uwzględniajmy aspekt pokoleniowy.

  • Potraktujmy place jako element interdyscyplinarnej edukacji. Na przykładzie warszawskich placów możemy tworzyć materiały wprowadzające w miejskie zagadnienia.

  • Pamiętajmy, że place są wdzięcznym polem do negocjowania tego, czym jest miejskość oraz aktywny udział w kształtowaniu miasta przez mieszkańców. 

 

Sztuka

  • Wprowadzajmy sztukę współczesną w przestrzeń placów – i to realizacje nie tylko czasowe, ale też stałe.

  • Twórzmy dzieła sztuki specjalnie z myślą o placach. Przyjmijmy dobry zwyczaj uzasadniania, w jaki sposób wprowadzane w przestrzeń placu dzieło sztuki uwzględnia kontekst miejsca (urbanistyczny, symboliczny itd.).

  • Upamiętniajmy nie tylko postacie i wydarzenia historyczne, ale również te ze sfery życia codziennego – osoby, zwierzęta czy przedmioty, które dotąd były nieobecne w przestrzeni symbolicznej.

  • Starajmy się, by sztuka nie była tylko dodatkiem do przestrzeni, akcentem urbanistycznym, ale by pomagała w tworzeniu miejsca i kreowała przestrzeń.

  • Znajdźmy sposób na prezentowanie wystaw na placach, począwszy od projektu przestrzeni ekspozycyjnej, aż po program, który mógłby wspierać konstelację placów.

 

Inne

  • Nie bójmy się pustki na placach.

  • Formułowanie wytycznych do konkursów dotyczących placów poprzedzajmy procesem partycypacyjnym pozwalającym mieszkańcom i innym interesariuszom na wyartykułowanie i przedyskutowanie postulatów dotyczących ewentualnych zmian.

  • Twórzmy poradniki dobrych praktyk dla placów. Świetnym przykładem może być „Poradnik dobrych praktyk architektonicznych dla Żoliborza”.