Lokalni Gospodarze

Lokalni Gospodarze

Artur Jerzy Filip
grudzień 2018

 

Ze spojrzenia na wszystkie warszawskie place łącznie i bez uprzedzeń, z oceny towarzyszących im sukcesów oraz niepowodzeń i z próby uchwycenia hipotetycznej esencji warszawskiego placu wynika jedna banalna, choć niełatwa do przyjęcia lekcja. Pora skończyć z prymatem projektowania dla ludzi! Brzmi zaskakująco?

Wyniki przeprowadzonych badań i warsztatów dowodzą, że jakość placu nie jest prostą pochodną konkretnej formy, kompozycji czy typu małej architektury, nie wiąże się z obecnością tej czy innej symboliki i wbrew najbardziej potocznemu dzisiaj poglądowi nie jest też wcale jednoznacznie powiązana z obecnością zieleni. Co więcej, nawet jeśli zgadzamy się co do pewnych zasad, to mają one charakter raczej negatywny – podpowiadają, jakich placów na pewno nie chcemy, nie sugerują jednak, jak stworzyć te wymarzone.

W kwestii zagospodarowania przestrzeni publicznych nie ma społecznego konsensusu, nie istnieje też jedna forma odpowiadająca na jeden publiczny interes. Ten brak nigdzie nie uwidacznia się tak wyraźnie jak w kwestii zagospodarowania i użytkowania miejskich placów.

Przegląd warszawskich przykładów ukazuje długą i trudną do podsumowania listę niekonsekwencji i niespodzianek. Użycie jako klamry pojęcia „urbanistyki przypadku” (będące odniesieniem do teorii kompozycji urbanistycznej profesora Kazimierza Wejcherta) daje jedynie krótkotrwałe, bo raczej retrospektywne, poczucie intelektualnej satysfakcji. Podobnie przesunięcie akcentu w stronę organizacji przestrzeni publicznych jako złożonej sieci – „konstelacji placów”– co postuluje architekt Leszek Wiśniewski, samo w sobie bardzo ważne, nie podpowiada, co właściwie zrobić z każdym z placów z osobna.

Z jednej strony narzuca się myśl, że potencjalnie każde rozwiązanie jest dopuszczalne, wszak każdy przypadek jest indywidualny. I choć stanowisko to jest poznawczo uzasadnione, pozostaje jednak beznadziejnym aktem kapitulacji, nie daje nam bowiem żadnego narzędzia, żadnej konkretnej podpowiedzi. Z drugiej strony nadal obiecujemy sobie tworzyć place „dla ludzi”, tak jakby ktokolwiek z nas naprawdę wiedział, co to konkretnie znaczy.

Jeśli współczesna historia warszawskich placów może nas czegoś nauczyć, to właśnie tego, że zamiast placów tworzonych dla ludzi, potrzebujemy placów tworzonych przez ludzi. Chodzi tu nie tyle o jakąś ulepszoną formę konsultacji społecznych czy jednorazowe akty (tymczasowej) kreacji, ile o stałą i bezpośrednią aktywność obywateli skupionych wokół przestrzeni placów oraz ich zdolność do „ogniskowania” informacji, energii i materii (o czym pisze doktor Marek Ostrowski) na rzecz tych właśnie miejsc – ich miejsc.

Platformą dla tego zjawiska raz będzie projekt artystyczny (jak stało się na placu Grzybowskim), kiedy indziej aktywność usługowa (jak na placu Zbawiciela i Rynku Starego Miasta) czy program kulturalny (jak na placach Małachowskiego i Defilad), a jeszcze innym razem inwestycja budowlana (jak w przypadku nowego placu Europejskiego).

W każdym przypadku kluczową rolę do odegrania będą mieli ci, którzy w danych przestrzeniach są faktycznie obecni – ci, którym na tych miejscach najbardziej zależy. Lokalni Gospodarze. Lokalne organizacje społeczne, lokalne firmy i lokalne instytucje, które potrafią upomnieć się o swoje najbliższe otoczenie i wyrażają gotowość podjęcia trwałych działań na jego rzecz. Nie zawłaszczania przestrzeni, ale wzięcia za nią odpowiedzialności. Dojrzałego współzarządzania.

Być może dopiero w rękach Lokalnych Gospodarzy place staną się miejscami dla ludzi.

Jak zacząć?

 

 CHECKLISTA
placu (do odzyskania)®

  1. LOKALNI GOSPODARZE

Początkowo grupa Lokalnych Gospodarzy nie może być zbyt szeroka i nie powinna wcale obejmować wszystkich, którzy mają coś do powiedzenia na temat danego placu. Lokalni Gospodarze to „sąsiedzka” grupa robocza, która dopiero w dłuższej perspektywie pełnić będzie funkcję platformy szerszego społecznego dialogu. Dlatego pierwszym zadaniem jest identyfikacja tych, którzy mogą trwale włączyć się w jej działanie – wszystkich instytucji, przedsiębiorców i grup mieszkańców zlokalizowanych przy placu, na przykład mających wychodzące nań drzwi lub okna. Możliwe, że w danej przestrzeni działa już jakaś niesformalizowana grupa, która może stanowić znakomity zaczyn dla powstania szerszej koalicji. Upewnijcie się też, że pierwsze zaproszenie do współpracy nikogo nie pomija:

organizacje sąsiedzkie

instytucje publiczne

organizacje pozarządowe

przedsiębiorcy i firmy

jednostki miejskiego samorządu i administracji

  1. FUNKCJA

Na pierwszym spotkaniu Lokalnych Gospodarzy, poza poznaniem się i nawiązaniem sympatycznych relacji sąsiedzkich, konieczne jest skonfrontowanie podstawowych wyobrażeń o placu, czyli dyskusja na temat jego głównej funkcji. Zarówno oceny stanu istniejącego, jak i wyobrażenia o pożądanym stanie docelowym mogą być skrajnie różne w przypadku każdego z interesariuszy. To pierwszy etap służący identyfikacji zasadniczych rozbieżności opinii i potencjalnych konfliktów. To także pierwsza okazja do wzajemnego przekonywania, negocjowania oraz wstęp do budowy spójnej wizji miejsca. Wspólnie odpowiedzcie na pytania dotyczące waszego placu:

jakim użytkownikom i aktywnościom powinien sprzyjać?

czy powinien być miejscem spotkań? Jeśli tak – jakich?

czy powinien służyć organizacji wydarzeń?

jaką funkcję komunikacyjną powinien pełnić?

jaką powinien mieć tożsamość?

czy powinien służyć naturze?

czy powinien mieć wymiar komercyjny?

jaką powinien mieć rangę?

  1. DOSTĘPNOŚĆ

Za dobry plac publiczny nie sposób uznać miejsca, do którego trudno dotrzeć, na którym napotyka się nieprzyjazne bariery (fizyczne lub symboliczne), czy też takiego, w którym odczuwa się emocjonalny niepokój i ma się wrażenie bycia nieproszonym gościem. Zanim przejdziecie do rozmowy o konkretnych rozwiązaniach projektowych odpowiadających wskazanej wcześniej funkcji placu, koniecznie uzupełnijcie wasze wyobrażenie placu o kwestię jego dostępności:

czy ma egalitarny charakter, czy też może być odbierany jako przestrzeń dedykowana określonej grupie społeczno-ekonomicznej?

czy sprzyja interakcjom i aktywności przedstawicieli wszystkich grup wiekowych?

czy przestrzeń jest dostosowana do potrzeb osób z niepełnosprawnościami? (Dotyczy to także osób nie w pełni sprawnych okresowo, np. rodziców z wózkami czy osób o kulach).

czy oferuje dobry mikroklimat, np. cień, czyste powietrze, wytłumienie hałasu?

czy będzie miejscem raczej dla pieszych, dla rowerów czy dla samochodów? Jak zorganizowany będzie ruch na placu?

czym będzie można dojechać na plac (rower, samochód, taksówka, autobus, tramwaj, metro)?

czy i w jaki sposób plac może zaspokajać elementarne potrzeby użytkowników, takie jak: spacerowanie, siedzenie, odpoczynek, jedzenie, spotkanie, potrzeby fizjologiczne, utylizacja odpadków?

czy jest przyjazny po zmierzchu (oświetlenie)?

co wiemy o placu i jak się tego dowiadujemy (oznaczenia, MSI, strony internetowe)?

czy dopuszczamy możliwość, że plac będzie miał charakter przelotowy?

  1. ZIELEŃ

Najgorętszym tematem współczesnej debaty publicznej poświęconej przestrzeniom miejskim jest zieleń. Choć panuje zasadnicza zgoda co do tego, że jest ona pożądanym elementem zagospodarowania podwórek, ulic i placów, to jednak ten konsensus ma charakter pozorny. W praktyce przez to, że kwestia ta często stawiana bywa na ostrzu noża, dzieli rozmówców na skrajne obozy: miłośników zieleni „za wszelką cenę” oraz nieczułych na naturę i potrzeby ludzi zwolenników „betonu i kamienia”. Aby uniknąć zabrnięcia w ślepą uliczkę, gdzie kwestia zieleni przysłoni inne ważne aspekty zagospodarowania i funkcjonowania placu, poddajcie pod dyskusję konkretne pytania:

czy obecność zieleni byłaby spójna z określoną wcześniej funkcją placu?

czy dopuszczamy usunięcie już istniejącej zieleni?

jaki rodzaj zieleni jest najbardziej odpowiedni: drzewa, krzewy o średniej wysokości czy trawnik?

jakie elementy składają się na ogólne „zielone” zagospodarowanie (np. woda)?

jaką rolę w kształtowaniu placu powinien odegrać architekt krajobrazu?

czy plac może stanowić element szerszego systemu zielono-błękitnej infrastruktury miasta?

czy zieleń może sprzyjać poprawie lokalnego mikroklimatu (retencja, sponge-city1, redukcja efektu wyspy ciepła)?

czy plac może sprzyjać obecności różnych gatunków zwierząt?

czy zieleń na placu może sprzyjać budowaniu lokalnej wspólnoty (np. trawnik-ogród społecznościowy, obywatelskie sadzenie i pielęgnacja drzew)?

jakie wartości symbolizuje zieleń na placu?

kto i przy użyciu jakich środków utrzyma zieleń w dobrym stanie (budżet publiczny, wsparcie biznesu, inicjatywy mieszkańców)?

czy dopuszczalne są sezonowe (tymczasowe) zielone aranżacje?

  1. ESTETYKA

Estetyczny wymiar przestrzeni publicznej wypływa w dużej mierze z historii miejsca i stanowi sumę wielu zarówno kontrolowanych, jak i przypadkowych zdarzeń: odgórnych decyzji politycznych, działań ekonomicznych, aktywności społecznych oraz indywidualnych gestów. W gronie Lokalnych Gospodarzy, których dobór opiera się nie na ocenie wyznawanych wartości czy przynależności do konkretnej grupy społeczno-ekonomiczno-zawodowej, ale na samej lokalizacji, kwestia estetyki – najbardziej ulotna ze wszystkich – może okazać się najtrudniejsza do negocjowania. Jednocześnie to właśnie ona decyduje o społecznym odbiorze miejsca. Wyobraźcie sobie swój wymarzony plac i przedyskutujcie, jaki wpływ na jego postrzeganie mają poniższe elementy:

skala

układ przestrzenny (przejrzysty czy chaotyczny?)

materiały użyte do realizacji projektu

obecność dzieł sztuki i form upamiętnienia

aranżacja (sztywna czy elastyczna?)

reklamy

spójność informacyjna (lub jej brak)

oświetlenie

stan utrzymania, czystość

  1. WSPÓLNE DZIAŁANIE

Odzyskiwanie placu warto zacząć od zdobycia wsparcia tych, którzy już od dawna działają na rzecz podobnych projektów. Z ich rad i doświadczeń dobrze byłoby skorzystać jeszcze przed etapem podejmowania decyzji i budowania relacji z władzami publicznymi. Z drugiej strony każdy plac i każda grupa Lokalnych Gospodarzy są wyjątkowe i mierzą się z niepowtarzalnymi wyzwaniami, konieczne będzie więc poszukiwanie rozwiązań kreatywnych i niebanalnych, skrojonych na miarę waszych potrzeb. Największą bolączką podobnych projektów wciąż jest brak konkretnych regulacji formalno-prawnych dedykowanych tego typu działaniom; odpowiedzią na to było powstanie koalicji Lokalnych Gospodarzy (www.lokalnigospodarze.org). Od samego początku miejcie przy tym na uwadze wszystkie grupy interesariuszy, z którymi przyjdzie wam nawiązać współpracę:

podobne, bardziej zaawansowane inicjatywy

przedstawiciele władz publicznych i administracji

szersze spektrum lokalnych interesariuszy

środowisko akademickie

media, opinia publiczna

koalicja na rzecz współzarządzania przestrzeniami publicznymi

 

ODZYSKUJEMY (!)

warszawskie place

 CHECKLISTĘ placu (do odzyskania)® przetestowaliśmy w praktyce!

We współpracy z lokalnymi instytucjami przeprowadziliśmy pilotażowe spotkania koalicyjne na dwóch wybranych stołecznych placach. Zrealizowaliśmy je zgodnie z metodą  CHECKLISTY placu (do odzyskania)®. Dokonaliśmy wstępnej analizy potencjału Lokalnych Gospodarzy, przygotowaliśmy oprawę graficzną wydarzeń, rozesłaliśmy stosowne zaproszenia, zadbaliśmy o promocję i w końcu na wspólnym spotkaniu przepracowaliśmy w formule warsztatowej wszystkie wskazane kwestie i pytania, odkrywając w ten sposób potencjał tych miejsc oraz rozbudzając chęć kontynuowania współpracy przez Lokalnych Gospodarzy.

Oba przedsięwzięcia wpletliśmy w szerszy warszawski kontekst, zapraszając do dyskusji liderów podobnych projektów i czerpiąc z ich doświadczeń. Rozmowom towarzyszyły opowieści o możliwych modelach współpracy lokalnych podmiotów na rzecz otaczających je przestrzeni miejskich, a poza doświadczeniami warszawskimi przywołane zostały także przykłady z miast amerykańskich i europejskich.

Spotkania w formie warsztatowej poprowadził dr Artur Jerzy Filip, badacz i praktyk innowacyjnych form międzysektorowego współzarządzania projektami miejskimi, który zdobywał doświadczenie, pracując na rzecz takich przedsięwzięć partnerskich jak Warszawska Droga Kultury na Skarpie, Kwartał Muzyczny czy Lokalni Gospodarze placu Defilad. Partnerem merytorycznym obu warsztatów było Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.

Każdy z placów jest inny i wymaga indywidualnego podejścia. Dwa poniższe przykłady pokazują, jak na zastosowanie poszczególnych wskazówek  CHECKLISTY placu (do odzyskania)® wpływa rozpoznanie niepowtarzalnej specyfiki miejsca.

  1. RYNEK STAREGO MIASTA

Staromiejski rynek to jeden z najstarszych placów Warszawy. Miejsce, które na pierwszy rzut oka wydaje się w pełni „ukończone”: w wymiarze kulturowym (rys historyczny oraz symbolika powojennej odbudowy stolicy), przestrzennym (równomierna obudowa zwartymi pierzejami, wzorowe proporcje wnętrza urbanistycznego, bogaty detal architektoniczny) i funkcjonalnym (ruch wyłącznie pieszy, bogaty program usług w parterach). Niezależnie od pory roku na Rynku Starego Miasta zawsze spotkamy spacerujących ludzi. Jednocześnie miejsce to spotyka się z krytyką za swój turystyczno-komercyjny charakter oraz brak autentycznego miejskiego życia.

Przygotowując warsztaty, zwróciliśmy uwagę na dwie kluczowe cechy rynku, które miały wpływ na indywidualne zastosowanie  CHECKLISTY placu (do odzyskania)®.

Po pierwsze, obecność Muzeum Warszawy, które choć zlokalizowane w szeregu pozornie odrębnych staromiejskich kamieniczek, zajmuje de facto całą północną pierzeję rynku i w tym sensie instytucjonalnie dominuje nad tamtejszą przestrzenią. Dlatego do współpracy zaprosiliśmy w pierwszej kolejności przedstawicieli tej placówki, a pani dyrektor Ewa Nekanda-Trepka nie tylko udostępniła salę w gmachu muzeum, ale też wspólnie z nami zapraszała na warsztaty, w których wzięła udział osobiście wraz z wicedyrektorem Jarosławem Trybusiem oraz liczną reprezentacją pracowników muzeum. Był to nie tylko znaczący sygnał podnoszący rangę spotkania i zachęcający pozostałych Lokalnych Gospodarzy do udziału, ale też element przekładający się bezpośrednio na poziom merytoryczny wspólnej dyskusji. 

Po drugie, cechą wyjątkową rynku jest jego zabytkowy charakter, który tak silnie przyciąga turystów. Oznacza to również, że Rynek Starego Miasta jest chroniony wpisem do rejestru zabytków, stanowi część pomnika historii oraz element obszaru wpisanego na światową listę dziedzictwa UNESCO. Kolejne instancje służące ochronie wartości zabytkowych rynku opiniują właściwie każde działanie (czy próbę działania) w tej przestrzeni, pozostając kluczową siłą decydującą o wyglądzie tego miejsca i realizowanym tam programie. W tym przypadku osobisty udział Ewy Nekandy-Trepki, wcześniej wieloletniej Stołecznej Konserwator Zabytków, gwarantował, że kwestie związane z uwarunkowaniami konserwatorskimi zostały należycie przedstawione.

W spotkaniu udział wzięli przedstawiciele i/lub przedstawicielki Muzeum Warszawy, Staromiejskiego Domu Kultury, Polskiej Akademii Nauk, Klubu Księgarza, lokalnych restauracji, Uniwersytetu Warszawskiego oraz Stowarzyszenia Prywatnych Przedsiębiorców Warszawskiego Traktu Królewskiego. Ponadto towarzyszyli nam i dzielili się swoją wiedzą liderzy projektów Koalicji na rzecz placu Małachowskiego oraz Otwartego Jazdowa.

  1. PLAC PIĘCIU ROGÓW

W przeciwieństwie do Rynku Starego Miasta, plac Pięciu Rogów pozostaje najnowszym z warszawskich placów – właściwie nawet jeszcze nie istnieje. W strukturze miejskiej wciąż funkcjonuje jako skrzyżowanie dróg, niemniej jednak zarządca terenu (Zarząd Dróg Miejskich, ZDM) rozstrzygnął już konkurs architektoniczny i aktualnie przygotowuje projekt wykonawczy zmiany zagospodarowania. Wkrótce nastąpi otwarcie nowego placu, przedsięwzięciu towarzyszy jednak wiele społecznych niepokojów i kontrowersji.

W tym przypadku inne dwie kluczowe cechy placu miały wpływ na indywidualne zastosowanie  CHECKLISTY placu (do odzyskania)®.

Po pierwsze, plac nie istnieje realnie, więc tym bardziej nie funkcjonuje też w powszechnej świadomości mieszkańców i potencjalnych Lokalnych Gospodarzy – nie występuje tu zjawisko lokalnej tożsamości (silniejsze znaczenie symboliczne mają okoliczne ulice, przede wszystkim deptak ulicy Chmielnej). Dlatego przygotowaliśmy znacznie szerzej zakrojoną analizę występowania podmiotów wokół planowanego placu, i tym samym zaproszenia na spotkanie rozesłaliśmy do większej grupy odbiorców, włączając w to niezwiązanych z samym placem ekspertów oraz środowiska akademickie. W kwestiach organizacyjnych wsparcia udzieliły nam Zofia Zakrzewska z Marzycieli i Rzemieślników oraz Marta Jabłkowska, obecnie reprezentująca Dom Towarowy Braci Jabłkowskich, a wcześniej zaangażowana w podobne projekty koalicyjne na rzecz ulicy Chmielnej.

Drugą charakterystyczną cechą jest fakt, że cały proces projektowo-inwestycyjny pozostaje w rękach ZDM, występuje więc klarowny podział odpowiedzialności za inwestycję po stronie urzędu miasta (należy przy tym podkreślić paradoksalność sytuacji, w której miejski plac realizowany jest przez „drogowców”). Z tego powodu niezbędne było zaproszenie do udziału w spotkaniu przedstawicieli ZDM oraz projektantów. Ich aktywny udział w dyskusji pozwolił pozostałym uczestnikom lepiej zrozumieć kolejne etapy procesu inwestycyjnego, formalną hierarchię miejskich powiązań oraz tryb podejmowania w Ratuszu decyzji, od których zależy skuteczne przeprowadzenie inwestycji.

W spotkaniu przy placu Pięciu Rogów udział wzięli przedstawiciele Marzycieli i Rzemieślników, Domu Towarowego Braci Jabłkowskich, lokalnych firm i restauracji oraz miejskiego Zarządu Terenów Publicznych, którym towarzyszył autor nowego projektu zagospodarowania placu z pracowni MKPA. Obecni byli również: rzecznik Dzielnicy Śródmieście, przedstawicielka Warszawskiej Masy Krytycznej, JCC Warszawa, a także kilkoro mieszkańców i mieszkanek najbliższej okolicy oraz osób zainteresowanych. Swoimi doświadczeniami dzielili się także liderzy projektów Koalicji na rzecz placu Małachowskiego oraz Otwartego Jazdowa. Ponadto w pracy warsztatowej udział wzięli studenci EUROREG-u z Uniwersytetu Warszawskiego.

 

1 Miasto-gąbka wykorzystuje zaawansowane narzędzia gospodarki zasobami wodnymi w zakresie gromadzenia, przechowywania, przetwarzania i wykorzystywania wody w celu ochrony przed zagrożeniami środowiskowymi, dla poprawiania miejskiego mikroklimatu oraz budowania zrównoważonej miejskiej gospodarki.